← back

Problem klejonych sukni

W tym artykule opiszę skandaliczny problem klejonych sukni ślubnych. Dokładnie mówiąc w wielu sukniach nawet z renomowanych marek istnieje ten proceder. Koronka lub aplikacje nie są przyszywane lecz klejone. Czy suknia, za którą płaci się kilka tysięcy złotych powinna być klejona? Odpowiedzcie sobie na to pytanie.

Dlaczego tak się dzieje? Szycie ręczne wymaga wielogodzinnej pracy i staranności. Komu się chce? Przecież można przykleić. Klientka i tak się nie zorientuje. Generalnie z takiego założenia wychodzą niektórzy producenci, salony lub pracownie. Ostatnio trafiła do mnie klientka z prośbą o pomoc. Suknia, którą odebrała nie nadawała się do użytku. Do ślubu dwa tygodnie a tu odpadająca koronka i poplamiona klejem. To nie jest pierwszy taki przypadek ani zapewne ostatni. Nie rozumiem dlaczego dziewczyny odbierają taki wadliwy produkt? I jeszcze płacą za to krocie. Ta konkretna klientka zapłaciła 3600 zł za suknię. Czy garnitur narzeczonego jest klejony? Kosztuje również sporo a nikt nigdy nie zaakceptowałby np. przyklejonej kieszeni lub guzików.

Przy wyborze sukni zwracajcie na to uwagę, macie prawo do obejrzenia bardzo szczegółowo wszystkich detali. Zadawajcie pytania i wymagajcie. Jeżeli zauważycie klej na wybranej i wymarzonej sukni powinna Wam się zapalić czerwona lampka. 

W mojej pracowni nie wyobrażam sobie czegokolwiek kleić. Dbałość o detale i staranne ręczne wyszywanie koronek to codzienność. Spędzam nad tym dużo  czasu, ale efekty i zadowolenie przyszłych  Panien  młodych są  bezcenne.